Gryficki Klub Rowerowy
Czy wiesz że ?

Jazda rowerem to same korzyści ? Regularne korzystanie z roweru wpływa na poprawę zdrowia i przedłuża oczekiwaną długość życia.

Czytaj więcej

Nasze Osiągnięcia

2006Świnoujście 1 miejsce Marek Zadworny.

2007Łobez Marek Zadworny 1 miejsce.

Czytaj więcej

2006

Moje rowerowe początki sięgają jeszcze 2004 roku kiedy to z używanych części złożyłem pierwszy tandem . Później w 2005 roku kupiliśmy nowy tandem na większych kołach i już na tym nowym rowerku mogliśmy wystartować w pierwszych zawodach Rajdzie Farmera

Rok 2006

Na początku 2006 roku zdecydowaliśmy się na zakup rowerków Peugeot .Mój ważył dobre 15kg

i praktycznie od tego zaczęła się moja rowerowa zabawa. Nasz kolega z którym często jeździliśmy na niedzielne  przejażdżki do Golczewa i z powrotem –  Stasiu Bosych namówił nas na udział w imprezie rowerowej – maratonie w Kołobrzegu.

Tam ledwo przejechałem dystans mini , ale tak się nam spodobało że już na następny maraton cyklu Pucharu Polski do Gorzowa

pojechaliśmy kupionymi  u Marka Gąsiora w Goleniowie nowymi trekkingami  FRAMEWORK. O rowerach , jeździe na rowerze , odżywianiu i wielu innych sprawach nie miałem zielonego pojęcia. Jak w owym czasie słyszałem o jeździe na rowerze 200 czy 500km non stop i widziałem tych ludzi to nie dość że nie wierzyłem że jest taka możliwość i uważałem że oni kłamią to jeszcze przez parę lat mówiłem potocznie że są „walnięci” Przepraszam wszystkich którzy czują się obrażeni. Dużo uczyłem się od naszego Romusia Krupy który już wtedy był uznanym rowerowym maratończykiem. To właśnie Romuś uświadomił mnie na moim pierwszym dystansie ponad 250km na maratonie  w Świnoujściu

że spodenki kolarskie zakłada się na „goły tyłek”. Jednak trzeba wspomnieć w pierwszym roku mojej przygody w Pucharze Polski o Klasyku Kłodzkim – pierwszym klasycznym górskim maratonie

o niemiłosiernym upale , i mecie którą umieszczono tak że ciężko było podejść a co dopiero podjechać. Maraton to  oczywiście dystans MINI ale i tak nie ominęły mnie „ Spalona” i „Bobrowniki” gdzie leżałem na asfalcie i nie mogłem się podnieść z powodu skurczów, ale jakoś ukończyłem ten dystans. Tak więc w Pucharze Polski w 2006 roku uczestniczyłem w maratonach w Kołobrzegu , Gorzowie,  w Gryflandzie w Gryficach

w Klasyku Kłodzkim i na zakończenie w Świnoujściu. Oprócz tych imprez była też czasówka drużynowa i indywidualna  w Miedzyzdrojach

oraz Gryficki Rajd Farmera.

Ogólnie zrobiłem na rowerze ok.1000km i wtedy wydawało mi się to bardzo dużo.  Bardzo spodobała mi się ta zabawa i pełen optymizmu czekałem na następny sezon.

Ważne daty i wydarzenia:

19-21 maj 2006 r.  – Kołobrzeg – pierwszy ukończony maraton cyklu
Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych
16 wrzesień  2006 r. –Świnoujście –  pierwszy dystans 255km czas 8:23 średnia 30,42km/h
pierwszy raz  I Miejsce w swojej kategorii.

Udostępnij na: